bo sałatka była za słona?

Jak “wstretni kibole” mowia, ze w Legii jest zle to Pan Miklas et consortes i GWiazdy dziennikarstwa krzycza, ze my sie nie znamy na sporcie biznesie etc, a oni owszem i wiedza lepiej.

Po meczu z Broendby Pan Kosmala powiedzial, ze jest SUKCES, ze jestesmy na drodze wspanialej i swietlanej. Co prawda to tak jak bym jadac na poludnie, tuz za Jankami, mowil do telefonu, ze jest SUKCES bo jestem na drodze na Kilimandzaro. Ale co tam! Jest SUKCES i basta!

Myslalem, ze karmieni pysznym cateringiem dziennikarze przyklasna, a tu zdziwienie -Szadkowski Michał (ktory wielokrotnie popisywal sie swym [anty]talentem )
napisal TO

ostatnie zdania:

“Dlatego Kosmala nie ma racji. Jego zespół wciąż podąża tą samą drogą. Wybrukowaną kolejnymi transferami przepłacanych przeciętnych piłkarzy, porażką z Odrą i męczarnie z Arką. Ta ślepa droga kończy się porażkami z europejskimi średniakami.”

sałatka w przerwie byla za slona? czy to taka zaslona?

* Skomentuj ten wpis

Gadzety klubowe?

Pod ostatnim wpisem na blogu Pelnomocnika ds Kibicow Legii Warszawa (Audycja) powstala spora dyskusja na temat gadzetow-tych juz dostpenych i tych wciaz niedostepnych o ktorych produkcje az sie prosi. Padlo kilka calkiem niezlych pomyslow Czy cos sie w zwiazku ztym wydarzy? Nie wiemy. Dyskusja pchnela mnie jednak do poszukiwan legijnych gadzetow sieci, oto rezulalty:

na allegro mozna kupic cos takiego

Official product. Fajny nie? Ale na Legii takich nie ma.

dalej

http://www.centrumsport.com/adlelosltee.html

http://www.worldsoccershop.com/departments-jackets-adidas-legia-warsaw-track-top.html

http://www.worldsoccershop.com/shop-by-team-legia-warsaw.html

TO WSZYSTKO SA OFFICIAL PRODUCTS. :)

zwlaszca oststani adres rozbawil mnie setnie. znacie skads te ciuchy? :) Co o tym myslicie?

* Skomentuj ten wpis

Gazeta Wybiórcza

Nie wytrzymałem.  Po nagonce na kibiców Legii. Po nagonce na kibiców Lecha. Po nagonce na kibiców w ogóle - bo kibic to kibol, debil i siedlisko ciemnogrodu etc. Rafal Stec pisze TAKI TEKST .  I co on chce nam powiedzieć? Ze to dobrze, że to źle? A jak źle to czemu sam popierając swymi wcześniejszymi tekstami takową wymianę publiczności tu w Polsce nie posypie głowy popiołem ( haha uśmialem sie  sam na te myśl). W polsce dobrze, tam źle- Gazeta Wyborcza, jak zawsze wybiórcza.

Jeżeli to czytasz i masz jakieś inne przykłady debilizmów dziennikarskich- napisz do mnie, może zrobie z tego tematu oddzielnego bloga.

Dla mnie to nie pierwszyzna:

To zapis mojej wymiany zdan z Rafalem Stecem(uwaga DLUGIE):

1.Tekst RS

2.moja odpowiedz

3. Odp. RS

4. moja odp

Pozdrawiam.

* Skomentuj ten wpis

To ten chłam

Angole zartuja, republikafutbolu ich zarty nosi.
za popbitch.com:
Juande Ramos, shortly after another training session,
comments to the head groundsman at White Hart Lane how
impressive the pitch is looking.
“It ought to,” replied the groundsman
“We put 70 million quid’s worth of shit on it every week.”

* Skomentuj ten wpis

Epitety sie cisna na usta

Nie wiem czyje to zdjecie, nie wiem gdzie zostalo zrobione, ani kogo ono przedstawia. Kolega M. pokazujac mi je napisal “piekne”, kolega W. widzac moj opis na gg z ta fotka napisal “badzo niezla”. Na Forum kibice.net jest pewnie w temacie “specyficzne”. Ja dodam “prawdziwe”. A Ty co o nim myslisz?

* Skomentuj ten wpis

come back

debiut po przerwie.
foto. PIOTR KUCZA / http://kucza.republikafutbolu.pl/

* Skomentuj ten wpis

Tylko Legia.

jako, że jestem za to również odpowiedzilany

za legialive:
“W sobotę ukazał się drugi numer niezależnego biuletynu kibiców Legii Warszawa “Tylko Legia”. Podobnie jak w pierwszym wydaniu, które trafiło do rąk kibiców przed ostatnim meczem ligowym minionego sezonu, znaleźć można w nim artykuły i felietony poruszające najbardziej aktualne i najważniejsze sprawy kibicowskie. Przeczytać można m.in. wypowiedź ultrasów w kwestii opraw, wywiad z Rockim oraz kilka bieżących informacji. Biuletyn miał być rozdawany kibicom przed meczem 1. kolejki z Lechią Gdańsk. Z powodu przełożenia spotkania czasopismo na razie można przeczytać w Internecie:
Tylko Legia nr 02 - e-wydanie biuletynu w PDF”

* Skomentuj ten wpis

Prowokator

PROWOKACJA

Cynik czy prowokator udający wioskowego głupka?

“Przed rozpoczęciem sezonu kibice żalili się na metody klubu, który jednym odmawiał wejściówek, a innych kierował tam, gdzie akurat siedzieć nie chcieli.

- Grupa kibiców, która w jakiś sposób nam przeszkadzała, została skierowana do sektora F. Chodzi o tych, którzy starali się o karnety i chcieli siedzieć na trybunie krytej. Jeżeli to im nie odpowiada, mogą przenieść się na trybunę otwartą.”

Jakim trzeba być draniem żeby coś takiego powiedzieć? Ograniczać widownię, ograniczać jej ograniczoną liczbę miejsc, a następnie powiedzieć, że jak ktoś nie chce siedzieć tam gdzie został do tego zmuszony, może iść na inną trybunę-zamykaną zresztą. Tu trzeba być cynikiem albo/i prowokatorem.

Prezes Legii chyba pozazdrościł kibicom hasła Legia To My i sam staje na czele nowej wersji grupy LTM- Legia To Miklas, ktorej głównym celem jest przyłączenie Wilna do macierzy, walka z największym bandytą od czasów Al Capone -Jankiem “Malarzem”  i nieustająca prowokacja.

Nie chce wpadać w ton teorii spiskowej (bo w przypadku Pana prezesa jest już ich za dużo), ale  czy KP boi się przegranej na Białorusi, że szuka zaczepki, prowokacji, która rozjuszy kibiców i zapewni “plan B” czyli wytłumaczenie, że kibice wtargnęli, że nie dopingowali lub ublizali i dlatego klub odpadł z PUEFA?  Od dłuższego czasu odbieram wypowiedzi prezesa jako judzenie do zła- KP specjalnie poszedł na walkę z mniej radykalnymi kibicami, ale cały czas prowokuje słowami Złotoustego Leszka grupy, które w swym radykaliżmie nie znają miary. Po co? Po to by uzasadnić słusznośc swojej pseudowalki z chuligaństwem, po to by odwrócić uwagę od własnych błędów- “patrzcie państwo, a nie mówiliśmy!”.

Tym bardziej apeluję do wszystkich. Nie dajcie się prowokować. Udowodnijcie, że LTM to nie Legia To Miklas, a Leszek To Mitoman.

 

PS. “Znający temat mówią, że gdyby w Krakowie tak jak przeciwko ITI skandowano przeciw sponsorującej Wisłę firmie Telefonika, to właściciel Bogusław Cupiał zamknąłby klub, w ogóle się nie patyczkując.”

Wspólne działania Legii i Gazety Wyborczej niosą na sztandarach nie tolerancję czy wolność, równość i braterstwo, a ingorancję i arogancje bo czymże nazwać przekonanie, że właściciel ma prawo zamknąć klub- mało tego, nie patyczkować się i stosować odpowiedzilność zbiorową-zamknąć klub każdemu. Gazeta Wyborcza zawsze po stronie działaczy. I ciekaw jestem kim są owi “znawcy tematu”? >( abstrahując od faktu, ze gdyby Cupiał zrobił, to, co Walter et consortes, to w Krakowie byłaby kolejna wojna. I to nie na bluzgi, a noże.).  

 

 

 

 

* Skomentuj ten wpis

Gwi(a)zdy

Mimo swojej niechęci do transferu Piotra Rockiego (nie odmawiam mu bycia warszawiakiem, zadziorności, jakichśtam umiejętności i końskiego zdrowia, odmawiałem mu medialnego i promowanego wszędzie bycia Legionistą z krwi i kości bo takowy, nie pokazuje, tego co pokazał na palcach ów piłkarz) dziś cieszę się nie tylko z Superpucharu i bramki, którą zdobył. Bardzo cieszy mnie TEN fakt. Zwolennicy przyjścia Rockiego opierali się głównie na wierze w siłę jego charakteru. Dziś i ja w nią wierzę. Przekonywałem TU, że na wojennej scieżce trzeba czasem umieć pochylić kark i przeprosić (zresztą takiego gestu oczekiwalem od Rockiego by móc w pełni cieszyć się prawilnym warszawiakiem w składzie Legii) i nasz zawodnik robiąc to pokazał, że owe jaja ma. Charakterniak z Pragi jest charakterniakiem jak wie co to honor i nie boi się przyznać do błędu i wyciagnąć ręki do tłumu, któremu wcześniej ubiżał. Ale nie o tym…

W wywiadach jakich udzielił Piotr Rocki i wspominał  m. in. o sytuacji z kibicami, zwróciłem uwagę na słowa: “W trakcie rozgrzewki pod moim adresem zostało skierowanych kilka nieprzyjemnych słów. Muszę przyznać, że to mnie zmotywowało, żeby się skoncentrować na meczu.” . I skoncentrował się - był wyraźnie najbardziej zaanagażowanym i chyba najlepszym piłkarzem tego meczu. Ale zaraz….

“Jednak to także wynik zachowania fanów. Gdy po każdej straconej piłce, zamiast wsparcia, słyszy się odgłosy niezadowolenia z trybun, znacznie trudniej się gra” powiedział po skandalicznym meczu z FK Homel Aleksandar Vuković, ktory też ma opinie  walczaka z charakterem. Hmmm. To dopiero zagadka typu: znajdź szczegóły różniące te dwa obrazki. Jakie to szczegóły? Gwizdy i Gwiazdy.

 

 PS. Panie Piotrze chyba musi Pan nauczyć kolegów tej sztuki przekuwania gwizdów w siłę i motywację, bo jak będziecie grać na takim poziomie jak z białorusinami to braw nie usłyszycie nawet od najzatwardzialszych przeciwników niemego protestu, a jak widać niektórzy braw oczekują na piękne, “gwieździste” oczy.

 

 

* Skomentuj ten wpis

Flauta czyli nowoczesna piłka.

Przyjście do Legii ITI miało być zbawienne bo oznaczało, szanse na powiew tak upragnionej i coraz bardziej odległej dla nadwiślanskich klubów piłkarskich nowoczesnej piłki. Powiew ów w wypadku właściciela przypomina coraz częściej niestety zgniły oddech z lekką nutą odswieżacza do ust.

Kolejnym momentem, gdy żagle klubu z Łazienkowskiej nerwowo łopotaly czekając na dziejowy wiatr wiejący w stronę europejskich, nowoczesnych portów, było zatrudnienie Jana Urbana. Sympatyczny szkoleniowiec swą karierą, pewnym trenerskim doświadczeniem, europejskim obyciem, hiszpańską (jako-taką) estymą i stylem bycia ujął nas tak, ze daliśmy mu wielki kredyt zaufania. Wierzyliśmy, że w płucach ma ten powiew i dzięki niemu pożeglujemy na nowoczesne akweny.

Czy to za sprawą KaPitanów, Sternika Urbana, czy piłkarskich majtków ( no bo, wbrew propagandzie naszego armatora, nie za sprawą Bosmana :)) okręt Legia stoi w miejscu (nie wieje- jest flauta), a jeżeli płynie to nie w tym kierunku, a może właśnie na tym polega nowoczesna piłka? NA czym? Na trudnym do zrozumienia przekształceniu klubu, piłkarzy, rozgrywek w jakieś przedziwne szachy na wodzie, gdzie nie liczy się zwycięstwo w każdym meczu (postawa piłkarzy np. z FK Homel, wypowiedzi trenera o tymże meczu, że szykują się przecież na start ligi i, że w ogóle to będzie jak będzie, a KP Legia i właściele z Wiertniczej, sami nie wiedzą którędy upragniona droga wiedzie i co rusz zmieniają trasę i komendy serwując nam kompletny brak wizji i wiedzy). O wygrywaniu, “gryzieniu trawy”, mądrych posunięciach na Łazienkowskiej zapomniano. Zapomniano, że jak nie wieje to trochę trzeba powiosłować.

A może to jest ten wymarzony wiatr do zachodnich portów piłkarskiej Europy, to jest ta nowoczesna piłka?

Jeśli nie to czekam, aż a końcu ktoś “weźmie za ryj” wszystko co tu tonie i nie płynie.
Jeśli tak, to mówię: NO AL CALCIO MODERNO.

* Skomentuj ten wpis

Dalej »


Polecamy



Wyszukaj w blogu

RSS


styczeń 2012
P W Ś C P S N
« sierpnia    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031